Trening w domu

Temat nośny tak z kilka miesięcy temu. Ogłoszone restrykcje w związku z rozprzestrzenianiem się nowego koronawirusa (COVID-19) miały fatalne skutki dla gospodarki i dotknęły w jakimś stopniu także każdego z nas. Tak jak dla instruktorów aikido to zamknięcie szkół jest bardzo dotkliwe. Złagodzenie represji jest za słabe – konieczność odkażania sali, zachowania dystansu społecznego i tak dalej – skutecznie zniechęca. Tak jak u mnie to od marca przerwa wynosi już 4 miesiące, we wrześniu to „nie będzie co zbierać”… A już straszą jesienią drugą falą koronawirusa i przywróceniem obostrzeń.

Do rzeczy. Przy okazji tego zamieszania powstało dużo materiałów treningowych. Instruktorzy – przynajmniej jakaś ich część – chcieli zachować kontakt z podopiecznymi. Wyglądało to bardzo różnie. Od ćwiczeń „na dywanie”, poprzez pogadanki przebranym w kimono, po – najczęściej – demonstracje ćwiczenia z bronią na świeżym powietrzu. Tak… zdecydowanie aikidocy mają ciężko w tym aspekcie. Wiele sportów jest prawie bezkontaktowych (np. tenis), większość pozwala ominąć utrudnienia (np. pomału zbiera się nawet branża fitness), to jednak u nas jest dotyk. Nie da się ćwiczyć w parach aikido bezdotykowe (no dobra, nieliczni to potrafią). I o ile w innych sztukach walki są jakieś przyrządy (gruszki, tarcze) to my mamy co? „Patyki”? One nie dają w ćwiczeniach solo tej kontaktowości co tarcza (chyba że ćwiczymy tak jak Saito uderzając w oponę – ale to jest tylko jedna technika). Brakuje tego ćwiczenia w parach.

O, jak dawniej, ile ja się okombinowałem jak wyglądałyby takie przyrządy dla aikidoków (tak jak jest „drewniany człowiek” w wing-chun)… i nic nie wymyśliłem namacalnego (a myślałem w kierunku prostych mechanizmów linkowych). Niedawno znalazłem ciekawe rozwiązanie naszego problemu. Filmik na 86 odsłon jak go ujrzałem, ale koncepcja nowatorska (przynajmniej dla mnie). Instruktor ma dwa grube i krótkie kije, o różnych długościach, w zależności jakie techniki chce ćwiczyć. Co tu będę się rozpisywał, to trzeba zobaczyć.

Prosto, tanio, bezpiecznie.

Poza tym usprawniłem nieznacznie bloga.
Mianowicie usunąłem z menu stare treści związane z klubem samoobrony w Gorlicach (przez krótki czas prowadziłem go – 2013/2014 rok). Są tutaj klik. Nic ciekawego, zostawiam linka żeby nie było że się wstydzę siebie z przeszłości – nic takiego, po prostu to jest zbędne obecnie.
Za to warto zwrócić uwagę na Biblioteczkę, która teraz jest ładnie posprzątana i do września planuję tam wrzucić recenzje wszystkich wymienionych tam książek -> Biblioteczka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s