Aiki budo – zapowiedź Aikido

Morihei Ueshiba (14.12.1883 r. – 26.04.1969 r.) przeszedł do historii jako twórca pacyfistycznej, nastawionej na obronę i nieczynienie krzywdy napastnikowi, sztuki walki. Jest to Aikido. Nie stało się to z dnia na dzień, i o powstaniu Aikido chcę napisać.

Sensei-1921

Na zdjęciu wyżej Morihei Ueshiba – rok 1921. Już wtedy nie był żółtodziobem – ćwiczył różne odmiany jiu-jitsu. Były to kolejno:

Tenjin Shin’yō-ryū (u Tozawa Tokusaburō w Tokyo w 1901 r.)

Gotōha Yagyū Shingan-ryū (u Nakai Masakatsu w Sakai od 1903 r., przerwane przez wcielenie do armii, certyfikat w 1908 r.)

Judo (nieregularne treningi u Kiyoichi Takagi w Tanabe w 1911 r.)

W lutym 1915 r. po raz pierwszy spotkał Sokaku Takedę. Odbył wtedy trzy 10-cio dniowe seminaria, zakończone początkiem kwietnia. Kolejny okres szkoleniowy to rok 1916 (również trzy seminaria po sobie bezpośrednio czyli miesiąc) ale także dodatkowe lekcje prywatne w domu Ueshiby. Najdłuższy okres to prawie 5 miesięcy, kiedy to uczył się zarówno Uyeshiba jak i jego podopieczni z jego Juku dojo (od 28 kwietnia do 15 września 1922 r.).

Niżej fragment księgi Emeiroku w której Sokaku Takeda notował.

morihei-ueshiba-kyoju-dairi

Strona po prawej to nadanie tytułu Kyoju Dairi (asystent instruktora) 15 września 1922 r.

Strona po lewej to zapiski z 1931 r., z których wynika że Sokaku Takeda nauczał Moriheia Ueshibę Goshinyo-no-te przez 20 dni (w domu Ueshiby w Ushigome – obecnie Wakamatsu-cho).

Goshinyo-no-te to czwarty poziom technik w Daito-ryu jujutsu, zwany również Hiogi (No Koto) Mokuroku. Zawiera 84 techniki.

Potem Ueshiba otrzymał kaishaku sodensho, najwyższy certyfikat Daito-ryu w tym czasie.

Można się dziwić że daito-ryu studiował dosyć krótko. Trzeba jednak pokreślić, że Ueshiba był pasjonatem (wydawał na naukę sporo), i był bardzo zdolny. Nie był zwykłym „rzemieślnikiem” ale „artystą” sztuk walki. To dlatego otrzymał przydomek O-Sensei („wielki nauczyciel”).

Aiki budo czyli narodziny aikido

Z czasem jego techniki coraz bardziej różniły się od Daito-ryu, aż Sokaku Takeda przejął jego dojo w Asashi.

Morihei Ueshiba był pod wpływem sekty religijnej Omoto-kyo. To odłam shinto, głoszący pokój i dobro. Z czasem techniki zaczęły tą ideą nasiąkać. Nic w tym złego, gdyż dzięki temu powstało aikido. Ale opieranie się na aikido z okresu schyłku życia jego twórcy jest według mnie błędne. Było wtedy bardzo zubożone w warstwie technicznej, sprowadzone w gruncie rzeczy do idei (nieagresja).

Chcę skupić się na najlepszym okresie życia Morihei Ueshiby. Okresie kiedy jego sztuka walki została zauważona przez Jigoro Kano. Wtedy można powiedzieć że była najbardziej pełna. W tym czasie twórca aikido był dojrzały a jednocześnie w pełni sił, w najlepszym swoim okresie.

Jeśli chodzi o nauczanie to O-Sensei nie tłumaczył technik. Pokazywał je ale nie wyjaśniał, bądź objaśniając odnosił się do niezrozumiałych porównań wymagających rozległej wiedzy religijnej.

Podręczniki

Morihei Ueshiba napisał dwie książki – „Budo renshu” oraz „Budo„.

Budo renshu” z 1933 r. zawierało około 300 odręcznych ilustracji. Było bardzo niewiele egzemplarzy tej książki, na szczęście przetrwały jakieś i doczekały się współczesnej reedycji.

Kobukan3_clip_image043

Budo” to podręcznik z 1938 r. ilustrowany fotografiami. Opisy są lakoniczne ale pozwalają zrozumieć techniki. Jest też wydanie polskie.

budo-nauki-tworcy-aikido

Istnieje poszerzona anglojęzyczna wersja w formie uwspółcześnionej na DVD – “Budo: Commentary on the 1938 Training Manual of Morihei Ueshiba”.
Można o niej przeczytać tutaj:
http://blog.aikidojournal.com/2012/07/24/50-techniques-that-morihei-ueshiba-taught-that-we-know-about-with-certainty/

Na tej stronie jest między innymi wykaz technik z oryginalnego podręcznika – jest ich 50. Samego filmu w którym są objaśnienia podręcznika nie polecam. Film jest zrealizowany w ten sposób, że Morihei Saito czyta fragmenty książki i pokazuje te techniki, ale ich nie omawia. Co gorsze niektóre i tak są pokazane w formie statycznych zdjęć. Całość przypomina wspominki a nie film instruktażowy.

Założenia techniczne

Sam zamysł idealnego budo pojawił się w 1925 r. w wyniku oświecenia. Jeśli chodzi o podstawy techniczne to było to głównie Daito-ryu. Niewątpliwie swój udział miało Gotōha Yagyū Shingan-ryū. Nie bez znaczenia było też wręcz obsesyjne studiowanie włóczni w 1925 r. które zaowocowało wypracowaniem jako podstawowej pozycji hanmi.

Niestety O-Sensei nie udzielał wskazówek, jedynie pokazywał techniki, jego nauczanie było spontaniczne i intuicyjne.

Można zaobserwować następujące elementy wspólne:

ma-ai – czyli właściwy dystans; lepiej jest mieć większy dystans ponieważ jest wtedy więcej możliwości

kiai – koncentracja energii wyrażana poprzez okrzyk bojowy; chodzi tu o połączenie się ki z ki przeciwnika i przejęcie go; okrzyk wydany w odpowiednim momencie osłabia atak i pozwala przejąć inicjatywę

kuzushi – wychylenie, wytrącenie przeciwnika z równowagi; przeciwnik w stanie nierównowagi jest lżejszy, łatwiej na nim wykonać technikę niz gdy stoi stabilnie

atemi – uderzenie mające na celu rozproszenie przeciwnika; przeważnie w miejsce wrażliwe; uderzenie to nie jest celem samym w sobie, ma ułatwić wykonanie właściwej techniki

zanshin – stan czujnej gotowości, tuż po wykonanej technice – zastygnięcie w miejscu w gotowości na ewentualny kolejny atak

Warto odnotować że do końca życia Morihei Ueshiba używał kiai, rzecz dziś zupełnie nieobecna we współczesnym aikido.

Prezentacja na podstawie podręcznika „Budo”

Postaram się zaprezentować sztukę Aiki Budo i początkowe aikido, będące wpół drogi między Daito-ryu i aikido współczesnym.

Postawa

Jest to postawa boczna, wywodząca się ze sztuki władania włócznią sojutsu.

ab01

Jak widać nie można tu mówić o typowej kamae (ręce nie są podniesione do gardy). Jest to pozycja ułatwiająca wejście do przodu nie będąc trafionym.

Inicjatywa

Często przeciwnik prowokowany do ruchu, który później był wykorzystywany w technice. Poniżej przykład jednoczesnego uderzenia – prawą ręką shomen na twarz i lewą pięścią na żebra – przeciwnik zasłaniając się podaje tym samym rękę do techniki ikkyo omote.

ab02

Atemi

Występuje przeważnie jako ewentualność w razie gdyby przeciwnik stawiał opór.

ab03

Ale także dla ułatwienia wykonania techniki – zmiękczenia przeciwnika, np. do ikkyo ura.

ab04

Atemi nie są więc uderzeniami „z liścia” jak często praktykuje się to współcześnie, i nie ogranicza się tylko do twarzy. Najczęściej to uderzenie pięścią, rzadziej jest to tegatana (krawędź dłoni). Wejście płaską dłonią (jej nasadą) jedynie na podbródek przy irimi-nage i tenchi-nage.

Wykończenie techniki

Czasem kończy się rzutem, ale najczęściej unieruchomieniem. Często z elementami typowymi dla daito-ryu

ab05

Na zdjęciach z Noma Dojo (1936 r.) będących dodatkiem do wspomnianej książki „Budo”, jest więcej typowych dla Daito-ryu rzeczy – poniżej oprócz niespotykanego dziś w aikido unieruchomienia widać że pięść jest zaciśnięta tak, że knykcie palców wskazującego i środkowego są wysunięte

ab06

.

Ogólnie o technikach

Uproszczone w stosunku do daito-ryu. Mniej brutalne, Ruchy bardziej obszerne, wręcz koliste, operowanie większym dystansem.

Broń

Jeśli chodzi o posługiwanie się bronią, to Ueshiba nie był mistrzem miecza, chociaż używał go do ćwiczeń (przeważnie jednak bokken). Używał także włóczni i jej odpowiednika w formie bagnetu (juken) oraz krótkiego kija (jo).

Prezentacja na podstawie pokazu w 1935 r.

Pokaz odbył się w wydawnictwie Asashi, przy którym Ueshiba miał wtedy swoje dojo. Na tym pokazie został nagrany film „Budo”. Początek to przeczytanie poematu „Duch Budo” przez Takuma Hisa, i ćwiczenia wstępne. Ciąg dalszy czyli część techniczna – poniżej

Widać siłę, szybkość, pewność ruchów. Świetne operowanie dystansem. Osiągnął to dzięki ruchliwości, ale też poprzez szeroko wyciągnięte ręce, które pomagają we właściwym uchwyceniu techniki.Częste zanshin z prawą ręką podniesioną do góry, obecne także kiai.

.

Iwama_clip_image005

Morihei Ueshiba w roku 1942 r.

Nazwa „Aikido” pojawiła się dopiero w 1944 r.

Interesującym opracowaniem wczesnego aikido jest „Traditional Aikido” Morihiro Saito. Jest to 5-cio tomowa publikacja z dołączonymi filmami. Całość zawiera wszystkie techniki aikido (z bronią i bez) jakie Saito poznał u Ueshiby. Także opracowane na bazie obserwacji treningów swego nauczyciela ćwiczenia z bronią.

Warto tu wspomnieć o bardziej znanej publikacji, wydanej także po polsku, „Aikido – teoria i praktyka” M. Saito. Jest to streszczenie wspomnianej serii, ale można tam znaleźć garść informacji na temat ćwiczeń z bronią. A więc koncepcji riai, ćwiczeniach tanren uchi i roli oddechu brzusznego. Także koncepcji trójkąta, koła, i kwadratu. Odsyłam do książki.

.

Nieco inną od mojej analizę technik założyciela aikido można znaleźć na stronie Instytutu Takemussu Aiki. Jest to organizacja brazylijska, na czele której stoi shihan Wagner Bull. Inicjatywa ma na celu kultywowanie aikido założyciela stylu, bez oglądania się na współczesny rozwój. Link do opracowania tutaj => http://www.aikikai.org.br/site.php?pagina=MoriheiUeshiba.html

 

Linki:

Aiki Budo- Budo Renshuu techniques 50-60 – próba odtworzenia technik z podręcznika „Budo Renshu

Budo Renshu, Morihei Ueshiba den Daitoryu aikijujutsu – jak wyżej, ale więcej technik

 

Film dokumentalny o Aikibudo, podzielony na trzy części (ostatnia jest pełnym zapisem pokazu, którego większą część dawałem wyżej).

8 odpowiedzi na “Aiki budo – zapowiedź Aikido”

  1. Panie Adamie, świetny blog. Nie przeczytałem jeszcze całości, ale jestem pod wrażeniem zgromadzonej tu wiedzy. Cieszę się, że tak szeroko rozpisuje się Pan o korzeniach Aikido w Daito Ryu Aikijutsu. Tak się zastanawiam, czy to właśnie pewne elementy Aiki-jutsu nie powinny być pomocnicze w treningach Aikido, zwłaszcza przy wykonywaniu ataków przez „uke”. Ograniczenie ćwiczeń praktycznie wyłącznie do technik samoobrony powoduje, iż trenujący Aikido są na gorszej pozycji niż np. w karate, gdzie duży nacisk kładzie się na umiejętność ataku. W koreańskim Hapkido nauka ataków też nie jest zaniedbywana.

    1. Metody treningowe z aikijutsu może i powinne być pomocne ale ze względu na charakter współczesnego Aikido nie spodziewam się ich wprowadzenia. Widać to choćby po marginalizowaniu aikido tradycyjnego (Saito). Współcześnie aikido odchodzi od pierwowzoru, przestaje (a może to już nastąpiło) być sztuką walki, w to miejsce stając się ruchem rekreacyjnym, opartym o bezpieczne ćwiczenia w oparciu o techniki walki, i dążące do form pokazowych.
      Praktycznie ucieka się od form statycznych, nawet na najniższych stopniach, a w większości klubów od ćwiczeń z bronią.
      Co do broni jest to temat mocno dyskusyjny. Ja uważam że ponieważ w Aikido nie ma form sparingowych pozbywanie się ćwiczeń z bronią jest błędne. To ćwiczenia bronią w parach uczą i wyczucia dystansu i prawidłowego momentu wejścia, i poruszania się tak by nie zostać trafionym.

      Co do nauki uderzeń – w aikido nie ma zawodów i już samo to wyklucza konieczność ich nauki. Właściwie nie wiem czy powinno używać się określenia „prawidłowe uderzenie” bo mistrz powinien poradzić sobie z każdym a nie tylko wzorcem, obojętnie skąd ten wzorzec by pochodził (boks, karate). Wprowadzanie nauki uderzeń na treningach jest nieefektywne, bo przyrostowi umiejętności uderzania nie towarzyszy „po drugiej stronie” umiejętność radzenia sobie z nimi. A nawet jest gorzej, bo przy średnim modelu treningowym (dwa zajęcia w tygodniu) nauka uderzeń odbywa się kosztem nauki technik aikido. Dodając do tego że obrony przed uderzeniami w Aikido to ułamek technik – poświęcanie czasu na naukę uderzeń jest nieefektywne szkoleniowo.
      Z własnych obserwacji mogę ocenić że lepszy efekt daje staranność wykonania i zaangażowanie ćwiczących niż urządzanie zajęć np. z tarczami i packami w ramach aikido. Wprowadzanie takich elementów nie pasuje do Aikido i bywa przyczyną odpływu części osób z zajęć. Domyślam się o jakie sytuacje chodzi na macie, niestety nic lepszego nie wymyślono. Spotkałem się z tłumaczeniem, że nie przeszkadza to ponieważ niezdarny atak na niskim poziomie umożliwia broniącemu się wykonanie techniki – wraz ze wzrostem poziomu umiejętności ataki stają się coraz „lepsze”, i z drugiej strony odpowiednio wyższe są umiejętności ich neutralizacji. Per saldo z tych niewydarzonych ruchów i tak kształtuje się dosyć dobry wynik ostateczny. Inna sprawa że trwa to lata, i pod tym względem Aikido bardzo odstaje od innych sztuk walki, gdzie często już po pół roku ćwiczeń adept jest w stanie skutecznie obronić się „na ulicy”.

      Ostatecznie o tym czy model szkoleniowy jest dobry świadczy poziom najmniej zdolnego z uczniów. I znów – co to znaczy być dobrym w Aikido, skoro jest nieweryfikowalne. Temat jest nieco śliski, bo może prowadzić do wniosku, że aikido nie jest sztuką walki – na przykład. Obszerny temat, na pewno do wielowątkowej dyskusji. Trzeba praktykować po prostu, starać się żeby każde wykonanie było lepsze od poprzedniego – powinno to dać efekty.
      Ja sobie oddzieliłem to co robię na treningach w ramach organizacji od zainteresowań – powiedzmy że daito-ryu to jest dla mnie „hobby”. Podobnie jak ćwiczenie różnych wariantów, starych, często zapomnianych – robię to dla siebie. Na treningach nie pokazuje tego „na środku”. Na treningach pokazuję to, co wymagane jest na egzamin. Nie można wyłamać się z modelu szkoleniowego organizacji, bo stopnie idą z góry. Poza tym uczniowie nie mogą odstawać od uczniów z innych sekcji w ramach organizacji, trzeba się dostosować po prostu.

      Dziękuję za komentarz, pierwszy na blogu. I pochlebną opinię, jest to motywujące.

      1. Panie Adamie,
        dziękuję za wyczerpujący komentarz. W sumie to trochę temat rzeka, zwłaszcza że jak popatrzeć na prezentacje filmowe techniki Daito-Ryu Aiki Jutsu, to jednak większość z nich stanowi samoobronę, a nie nie pięści rodem z boksu czy wejścia jak w zapasach. Może, biorąc pod uwagę to, co Pan pisze, jeśli ma się czas, lepiej zapisać się na dodatkowe zajęcia z kick-boxingu lub muai-thai (choćby raz w tygodniu) i to, co się tam nauczymy, wykorzystywać jako uke podczas ataku w aikido. Były też próby połączenia aikido z innymi sztukami walki np. szkoła Aikido Combat (dodatki Krav Maga, Karate) itp. i coś tam wychodzi, ale to już oczywiście nie jest tradycyjne Aikido tylko jakiś miks różnych SW.
        No cóż, sam trenuję jeden z „miękkich” stylów Aikikai – Sanshinkai, opracowany przez Masatomi Ikeda. Sporo tam ruchu i kroków, ale na szczęście jego twórca nie zapomniał o broni – mamy więc bokken i jo, a nawet tanto. Poza tym w naszej sekcji instruktorzy i uczniowie wyżsi stopniem też bardzo zwracają początkującym uwagę na każdą postawę ćwiczącego, na błędy związane z wystawieniem się na cios itp. Ostatecznie dobre i to, bo widziałem takie sekcje, gdzie w ogóle się na to nie patrzy, aby tylko dźwignia i rzut wyszły. I wtedy mamy tylko piękny taniec i upadki…
        Co do tradycyjnego Aikido – wspomina Pan o Saito, ale chyba trzeba zwrócić uwagę na styl Yoshinkan zapoczątkowany jeszcze przed wojną przeze Gozo Shioda. On chyba jest nawet bliższy pierwotnej wersji, gdzie ideologia była ograniczona do minimum, a sposób ćwiczeń dużo bardziej twardy. Może to też jest właściwy kierunek?

  2. Sanshinkai jest mi nieznane. Styczność miałem ze stylami Nishio i Tissiera, oraz niedawno Yoshinkan – to ostatnie pośrednio, poprzez ćwiczenie z osobą która chodziła na aikido Yoshinkan. Byłem zdumiony jak miękkkie i bezsiłowe to było – wrażenie z filmików (kwadratowe ruchy – „robociki”) było przecież zgoła inne. I to też jest ciekawy temat, to znaczy to co można oglądać w internecie a w konkretnych klubach to są różne rzeczy.
    Dużo zależy od instruktora. Można powiedzieć że niezależnie od stylu aikido to sensei kreuje nasze wyobrażenie o tym czym aikido jest.
    Czy to co robił Shioda to jest właściwy kierunek? Według mojej wiedzy Shioda usamodzielnił się zanim kształtowanie się Aikido jako sztuki walki zostało zakończone. Yoshinkan jest ceniony za tę twardość w sensie ciężkich treningów, opracowanej metodyki (ta „kanciastość” pozwala wyłapywać błędy na wybranych odcinkach ruchów) niemniej – czy musimy wybierać kierunek? Bo może w Aikido nie chodzi o skuteczność ale doskonalenie się (jak w każdym budo)? Na pewno Yoshinkan posiada wartości utylitarne, ale musimy mieć świadomość że każda tradycyjna sztuka walki będzie mieć ograniczone współczesne zastosowanie z podstawowego powodu: ćwiczone są obrony przed archaicznymi atakami które są obecnie niespotykane. Poza tym mam wrażenie że aikido wymaga cech fizycznych które na treningach nie kształtuje.
    Takie rzeczy jak styl Nishio czy nawet takie twory jak sistiema – to jest wymyślanie aikido na nowo, od zera. I jak bardzo to się od siebie różni. Gdzie leży aikido, co jest prawdziwe?
    Ja to widzę tak: niezależnie od stylu aikido na poziomie mistrzowskim techniki są takie same. To znaczy poziom ich wykonania i wcielenie zasady „takemusu aiki” stawia poza dylematami zagadnienia różnic w formach szkoleniowych. Bo w zasadzie style aikido różnią się głównie formami (kata) natomiast styl nie określa improwizowanych odpowiedzi na niespodziewane ataki – a na tym polega mistrzostwo.
    Mógłbym ćwiczyć jakikolwiek odłam aikido. Może z małym wyjątkiem – za dużo udawania jak jest to mnie mierzi. Mimo wszystko oczekuję nie tyle realizmu i skuteczności, co tego że techniki działają. Sytuacja w której uke musi wykonać technikę za tori jest dla mnie nie do przyjęcia z poziomu wiarygodności instruktora czy stylu. Choć zdaję sobie sprawę z tego jak taka praca uke korzystnie wpływa na jego rozwój.
    Na pewno jakieś pole dla poprawienia metodyki nauczania jest, i to olbrzymie. Natomiast co do kierunku rozwoju aikido – ciężko powiedzieć.
    W Polsce Yoshinkan jest za mało popularny. Mam za małe osobiste doświadczenie z nim związane by stawiać kategoryczne tezy. Na pewno jest wartościowe.

  3. Zgadzam się z Panem co do kwestii poziomu mistrzowskiego i ogólnie z całym wywodem.
    Co do Sanshinkai, to jest mniej znanym stylem Aikikai niż Tissier, w Polsce popularny jest głównie na Pomorzu i na Kujawach, w centrum i na południu kraju chyba nie występuje. Z tego, co się orientuję, praktykują go różne dojo zrzeczone w Toruńskim Stowarzyszeniu Harmonii Ciała i Umysłu AIKIDO oraz w Polskie Towarzystwie Aikido. W zasadzie ten styl – choć stworzony przez Japończyka z 7 DAN – przyjął się głównie w Europie Zachodniej i Środkowej (np. Szwajcaria, Austria, Holandia, Belgia, Francja, Bułgaria, Czechy i Polska itd.), w samej Japonii raczej mało znany. Trochę o Masatomi Ikeda i samym stylu jest tu:

    http://sanshinkai.eu/
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Masatomi_Ikeda
    https://de.wikipedia.org/wiki/Masatomi_Ikeda
    https://en.wikipedia.org/wiki/Masatomi_Ikeda

    Jak na mój gust jest tu trochę za dużo kroków i „tańca” – trochę jednak zazdroszczę adeptom Tissier czy Kobayashi, bo tam jednak ruchy są dużo bardziej krótkie i konkretne. Ale – tak jak Pan wspomniał – tu też w zależności od nauczyciela akcentowane są różne formy i treningi bywają naprawdę ciekawe, zwłaszcza z bronią.
    Z Yoshinkanem chyba historia była trochę bardziej złożona. Shioda oddzielił się dość wcześniej, ale po wojnie powrócił jeszcze na jakiś czas do nauk u O’Sensei. Dopiero ok. 1955 r. założył nowy styl i rozpoczął nauczanie służb mundurowych. Zatem jego oddzielenie miało miejsce w momencie, gdy Ueshiba nie wprowadzał jeszcze aż tak rozbudowanej filozofii pacyfistyczno-ezoterycznej do aikido. Yoshinkan też mocno ewoluował i wielu uczniów Shiody dość daleko odeszło od pierwowzoru. Co ciekawe, ich system stopni uczniowskich bardziej przypomina karate: startują bodajże od 10 czy 9 kyu u dorosłych, a w większości stylów jednak rozpoczyna się od 6 kyu. W niektórych dojo nie używa się nawet hakam dla posiadaczy stopni mistrzowskich.
    Jeśli jednak wezmę książkę „Legendarne korzenie Aikido” i porównam do niej książki Shiody i Saito, to styl Shiody o wiele bardziej wydaje mi się podobny do Daito Ryu. Ale może się mylę.

  4. Na pewno Shioda jest bliżej Daito-ryu, choćby nawet z powodu kiedy uczył się bezpośrednio od Ueshiby.
    Aikido zmieniało się i nie zmieniało – na pewno zmieniały się techniki takie jak shiho-nage i irimi-nage natomiast nie zmieniała się koncepcja. Przesuwany jest współcześnie akcent – śmiem twierdzić że Tissier jest obecnie inspiracją dla Hombu, i jeśli miałbym wskazać w jakim kierunku „rozwija się” aikido to byłby to Christian Tissier oraz Seishiro Endo.
    Podstawa współczesnego aikido to maruri i meguri, oraz ograniczanie dźwigni – za wyjątkiem kote-gaeshi które jest efektowne i pokazowe.
    Tu znów – zależy od osobistych doświadczeń. U tych „tissierowców” których ja spotkałem to było dosyć dużo „tańca”. Co mnie zaskoczyło u nich negatywnie to dokładne określenie jak ma zachować się uke, co niby jest dla niego najbardziej optymalne z punktu widzenia starcia i podtrzymania inicjatywy. Jak również inne podejście do technik (nie dawanie informacji poprzez napięcie o własnym ruchu). Myślę że to temat obszerny, nie do dyskusji akurat pod Aiki Budo.

    Brakuje dobrego miejsca w sieci po polsku do dyskusji o aikido.
    Jedyne jakie znam i niegdyś udzielałem się to Vortal Budo (jestem tam pod nickiem adam_gka) – https://budo.net.pl/viewforum.php?f=17

  5. Rzeczywiście, dyskusja robi się ciekawa, ale fakt faktem – sam temat jest tematem rzeką i wchodzimy na masę różnych obszarów.
    Tak, znam to forum BUDO, ale nie rejestrowałem się tam póki co, ponieważ jestem jednak zbyt początkujący w temacie i wolałem najpierw omówić moje odczucia „z boku” z kimś, kto lepiej zna temat.
    Pana blog o Daitu Ryu jest chyba jedyny w polskiej przestrzeni internetowej, który tak dokładnie porusza tą tematykę szerzej w kontekście aikido. Co by powiedzieć – czekam na dalsze materiały. Mam nadzieję, że zainteresowanych czytelników jest lub będzie więcej. 🙂

    1. Co do tego bloga – kiedyś to była strona klubu który prowadziłem. Nie utrzymał się, a ja o tej stronie trochę zapomniałem. Miło że zostałem „odnaleziony” i jest pozytywne zainteresowanie, ale nowe teksty to nie mogę obiecać ich częstości. Pewnie jeden na miesiąc. Mam też inne blogi hobbystyczne, no i jest życie. Na pewno w lutym coś wrzucę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s